Od listopada 2010r. nasza Szkoła włączyła się do akcji ,,Adopcja na odległość”, która polega na niesieniu pomocy dzieciom z krajów misyjnych. Nasza podopieczna, której pomagamy pochodzi z Kenii z Laare i nazywa się FRIDAH BAIKILURHU. (10 lat).

W związku z tą akcją co miesiąc w naszej Szkole organizowane są kiermasze ciast, z których dochód przeznaczony jest na wsparcie tej dziewczynki.

Od listopada co miesiąc regularnie przesyłana jest kwota 60 zł. Do tej pory została wysłana przekazem suma na kwotę : 180 zł.

A oto zestawienie dochodów z kiermaszy z poszczególnych miesięcy:

Lp.

Miesiąc rok

Kwota

1.

Listopad 2010r.

231.00;

2.

Grudzień 2010r.

169.00;

3.

Styczeń 2011r.

127.00;

Razem :

527.00;

Wszystkim Rodzicom, Nauczycielom, Wychowawcom, Pracownikom, Uczniom dziękujemy

oraz prosimy o dalszą współpracę w realizacji podjętego przez naszą Społeczność Uczniowską

wspólnego dzieła: ADOPCJI NA ODLEGŁOŚĆ.

FRIDAH BAIKILURHU

Dziewczynka ma 10 lat (ur. 12.11.2000r) ale wygląda na sześć lub siedem. Od roku przebywa w ośrodku sióstr Cottolengo w wiosce Tuuru. Rok temu jej mama Jerica Maiti Muthiani przynisła dziewczynkę do dyspensarium sióstr. Fridah była w stanie agonalnym, miała zapalenie płuc i malarię. Była wygłodzona i bardzo słaba. Siostry zdecydowały, że mała Fridah zostanie na czas jakiś w ich ośrodku. Ośrodek który prowadzą siostry to ośrodek dla dzieci niepełnosprawnych umysłowo, stąd nie było to najlepsze miejsce dla dziewczynki, ale przynajmniej na jakiś czas dawało jej schronienie i pomoc. W chwili obecnej dziewczynka czuje się dobrze, jest zdrowa i dożywiona.

W grudniu powinna wrócić do swojej rodziny.Siostry pojechały do domu Fridah by zorientować się w sytuacji rodzinnej i materialnej. Wracając wstąpiły do naszej misjiszukajac pomocy. Nie chcą zostawić dziewczynki w warunkach jakie zastały w jej domu, bo pewnie bardzo szybko wroóiłaby ona do poprzedniego stanu.

Fridah pochodzi z sąsiedniej wioski Antwamoti, oddalonej od Laare o jakieś 5 km. Rodzina jest bardzo uboga, matka jest alkoholiczką a ojciec Baikilurhu M’Mithiaru ma już ponad 70 lat i jest bardzo słaby, i schorowany. Fridah pochodzi z wielodzietnej rodziny, spośród pięciorga rodzeństwa tylko jedno dziecko zostało posłane do szkoły i to wyłącznie dzięki pomocy sąsiadów i krewnych.

Frudah również powinna być już w szkole, ma bowiem 10 lat, jednak nie miała nigdy wcześniej takiej możliwości. Patrząc na dziewczynkę zauważyłyśmy również, że ma problem ze wzrokiem. Przymyka powieki i mruży oczy wysilając się by cokolwiek zobaczyć. Siostry u których przebywała przywiozły ze sobą kartę zdrAowia dziewczynki, gdzie dopatrzyłyśmy się wzmianki o potrzebie specjalistycznej opieki okulistycznej. Stąd zanim mała Fridah rozpocznie naukę w szkole czeka nas jeszcze wyprawa dookulisty.

S.M. Alicja Kaszczuk

Laare, listopad 2010r.

 

Barbara Tenderenda i Dzieci z Kółka Misyjnego